Dandyzm – paryscy ekstrawagańci

Dandyzm kojarzy się z wykwintnym ubiorem, męskim lansem. I słusznie. Chociaż dandysi oprócz drobiazgowej dbałości o strój cechowali się również nienagannymi manierami, kurtuazją czy nonszalancją. Taki wizerunek w całokształcie miał ich wyróżniać spośród tłumu. Sprawiać że byli postrzegani jako wyjątkowi, ekstrawaganccy.

Wrażenie wizualne było więc bardzo istotne, choć absorbowało wiele czasu i pieniędzy. Z kolei Paryż jako stolica mody był idealnym miejscem zaopatrzenia w najwyższej jakości stroje – jak i prezentacji! Dandysi całymi godzinami zajmowali się swoim wyglądem – dobierali pończochy, biżuterię, perfumowali się. Dbali o swoje fryzury, byli w stanie nosić gorsety aby poprawić kontur sylwetki. Wydawali fortunę na garderobę!

Charles Baudelaire, zdjęcie wykonane przez Nadara

W czasie gdy zjawisko dandyzmu się rozpowszechniło – a więc w XIX wieku, kroje męskich ubrań były raczej dopasowane. Męskie płaszcze szyto z cienkiej,  dobrej jakości wełny w stonowanych kolorach – odcinane w pasie. Spodnie culotte do kolan stopniowo zastępowane pantalonami zostały zamienione ostatecznie na te z długimi nogawkami. Ważne były dodatki: szpicruta, laska, parasol, rękawiczki. W pierwszej połowie XIX wieku modne były białe kamizelki i cienkie białe koszule.

W środowiskach artystycznych dandyzm stanowił bunt wobec mieszczańskiej rzeczywistości. Żywot dandysa prowadzili m.in.  Beau Brummell, Zygmunt Krasiński, Alfred de Musset, George Gordon Byron, Charles Baudelaire, Juliusz Słowacki czy Oscar Wilde.

Oscar Wilde