Jak impresjonizm wyłamał się z Salonu?

Salony były cyklicznymi paryskimi wystawami, wielkim i jedynym uznanym artystycznym wydarzeniem. Sztywne reguły dotyczące przyjmowanych prac na ekspozycję stały się barierą dla wyłamujących się z powszechnie akceptowanych kanonów młodych malarzy drugiej połowy XIX wieku.

Salon 1865 roku trząsł się od plotek. Zasady włączania obrazów na wystawę jakby z lekka złagodniały i wśród nich znalazła się „Olimpia” autorstwa Edouarda Maneta. Wywołało to kompletny skandal. Szokująco niewyidealizowany obraz prostytutki, niewygładzone pociągnięcia pędzla, pewnego rodzaju sztuczność obrazu – wszystko to zdawało się być zapowiedzią sztuki nowoczesnej. Do tej pory nagość w malarstwie ukazywana była raczej w kontekstach biblijnych czy mitologicznych, więc takie

"Olimpia" Edouard Manet 1863
„Olimpia” Edouard Manet 1863

podejście mogło budzić emocje w tamtych czasach.

W ciągu XVIII wieku Salon był jedynym publicznym wydarzeniem gdzie paryżanie mogli podziwiać sztukę. Jury wybierane przez Francuska Akademię Sztuk Pięknych decydowało, którego malarza uznać a którego wykluczyć z dystyngowanych kręgów artystycznych poprzez dopuszczenie bądź odrzucenie jego pracy z wystawy. Pisarz Emil Zola jako pierwszy wyraził otwarta krytykę wobec Salonu. W 1866 roku publicznie narzekał, że Jury nie służy artystom a jedynie samemu sobie. Członkowie Jury przebierają bowiem w obrazach wskazując jedynie te, które według nich spełniają kryteria francuskiego smaku.

Karykatura Olimpi w jednym z pism
Karykatura Olimpi w jednym z pism

Zmęczeni konserwatyzmem Salonu artyści zaczęli więc szukać alternatywnych sposobów prezentacji swoich prac. W tym właśnie celu Manet oraz Gustave Courbet wystawili swoje własne pawilony przez wejściem na Wystawę Światową 1867 roku. Liczyli na to, że ich pracę zwrócą uwagę publiczności, która tłumami przecież odwiedzała Ekspozycję. Krytyka przeszła niepostrzeżenie wobec tego wydarzenia. Manet przez całe życie cierpiał z tego powodu, że Salon zwykle nie akceptował jego prac. Uważał, że to właśnie tam powinna toczyć się bitwa awangardy.

W tym samym czasie również grupa innych malarzy zdecydowała się zorganizować własną, niezależną wystawę. W grudniu 1873 roku zawiązali stowarzyszenie. W latach 1874 – 1886 zorganizowali osiem wystaw, które przeszły do historii jako Wystawy Impresjonistów. Zainspirowani działaniem Maneta i Couberta, stali się pierwszą zorganizowana grupą, która wyraziła protest przeciw Salonowi. Utrzymywany bowiem monopol tejże instytucji trwał już za długo.

Pierwsza Wystawa Impresjonistów została zorganizowana w kwietniu 1874 roku, dokładnie na dwa tygodnie przed

"Impresja wschód słońca" Claude Monet
„Impresja wschód słońca” Claude Monet

otwarciem tegorocznego Salonu. Znany paryski fotograf Nadar użyczył artystom swojej pracowni pod adresem bulwar Capucines 35.

Wśród 30 artystów którzy pokazali ponad 200 prac znaleźli się Edgar Degas, Claude Monet, Berthe Morisot, Camille Pissarro i Auguste Renoir. Wszyscy raczej nie znani szerszej publiczności. Warto wspomnieć, że Manet nigdy nie zdecydował się na włączenie do składu grupy. Jako starszy wiekiem był ich mentorem, towarzyszem rozmów ale nigdy nie wystawiał z nimi prac.

Zgodnie z umową uczestnicy Wystawy mieli zabronione przesyłać swoje prace na Salon. Miało to stanowić pewien rodzaj demonstracji.

Impresjoniści stanowili połowę artystów, którzy przystąpili do Stowarzyszenia i wystawiali swoje prace. Pozostali to byli tradycyjni, akademiccy malarze. Monet początkowo uznał za zły pomysł urządzanie wystaw w takim składzie. Jednak Degas i Pissarro przekonali go, że w takim akademickim towarzystwie ich obrazy będą się jeszcze bardziej wyróżniać.

Paul Durand-Ruel
Paul Durand-Ruel

Wystawa wzbudził skrajne uczucia. Choć znaleźli się też pochlebcy, w prasie głównie szalała zjadliwa krytyka. Dziennikarz Louis Leroy’a w swoim artykule „Wystawa impresjonistów” wyśmiewa się i szydzi z niedokończonych obrazów, używając co i rusz słowa Impresja, zaczerpniętego z tytułu jednego z obrazów Moneta „Impresja, wschód słońca”. Nie sądził pewnie, że tym samym stworzył termin, który spodobał się malarzom i na stałe wrył się w słownik historii sztuki.

Z całej grupy jedynie Pissarro wystawił swoje prace na wszystkich ośmiu wystawach. Degas i Morisot opuścili

"Tancerka" Renoir
„Tancerka” Renoir

tylko jedną z nich. Gustave Calibotte, ze względu na fakt, iż był majętny wspomagał finansowo organizację wystaw, które z początku nie przynosiły zbytnich przychodów. Od 1879 roku niektórzy z malarzy zaczęli organizować indywidualne wystawy. W 1883 roku, marszand Paul Durand-Ruel – wielki fascynat i patron impresjonistów, który nieomalże przypłacił bankructwem skupując masowo ich obrazy – zorganizował kilka autorskich wstaw dla Moneta, Renoira, Pissarra i Sisleya. Dzięki wsparciu malarki amerykańskiego pochodzenia Mary Cassat – udało mu się wprowadzić Impresjonistów na rynek Stanów Zjednoczonych. W 1886 roku odbyła się wystawa w Nowym Yorku. Amerykanie, z ciekawością i dość entuzjastycznie przyjęli nowy trend artystyczny. We Francji trzeba było na to jeszcze chwile poczekać.

Warto wspomnieć jeszcze, że malarze choć pod jednym szyldem promowali swoje prace różnili się co do sposobu malowania. Każdy z nich wyrobił swój charakterystyczny styl. O ile mówiąc o Impresjonistach na myśl przychodzi malarstwo plenerowe, to wystarczy spojrzeć na prace Edgara Degasa i szybko zauważyć, że powstawały w studiu. Sam Degas odżegnywał się nawet do określania go mianem Impresjonisty i nie wychodził ze sztalugami w plener jak chociażby Monet czy Renoir. Ale w podejściu do roli światła w obrazie, czy wyrazistości szczegółów trudno się nie oprzeć wrażeniu, że wszyscy Ci artyści dążyli do uwiecznienia pewnego momentu, chwili. I dlatego byli przełomowi.

 Źródło: Art+ Paris, Impressionists & Post-impressionists – Museyon Guides