Moda na mesmeryzm w Paryżu XVIII wieku

Mesmeryzm to teoria i metoda leczenia oparta na twierdzeniu, że z człowieka emanuje leczniczy magnetyzm, stanowiący cząstkę fluidu wypełniającego cały wszechświat. (Fluidu zwanego „uniwersalnym”, lub „magnetyzmem zwierzęcym”). Choroby, miały być spowodowane zaburzeniami w rozprzestrzenianiu się tegoż fluidu. Mesmer w trakcie swoich eksperymentów, początkowo na zwierzętach (stąd magnetyzm zwierzęcy), zauważył, że poruszanie magnesem w miejscu chorego miejsca powoduje ozdrowienie. Potem stwierdził, że ten sam efekt można osiągnąć operując dłonią. Energię, która wywoływała ozdrawiającą reakcję na ludziach nazwał własnie fluidem.

Pod koniec XVIII wieku Paryż przezywał fascynację mesmeryzmem. Historyk Robert Darnton wspominał, że mieszkańców miasta ogarnęło na tym punkcie swoiste szaleństwo. Doktor Franz Anton Mesmer proponował bowiem paryżanom to  co pobudziło ich wyobraźnię – możliwość leczenia wszelkich schorzeń za pomocą dotyku, czy też oddziaływaniem sił magnetycznych – bez konieczności stosowania żadnych medykamentów.

Naturalnie taka kontrowersyjna metoda wywoływała sprzeczne odczucia. Grono przywiązane do idei oświeceniowych było mocno oburzone na tego typu praktyki. Ale było bardzo wielu zapalonych entuzjastów. Podobno do tej grupy należała również księżna Izabela z Czartoryskich Lubomirska. Julian Ursyn Niemcewicz wspominał, że u księżnej obok łóżka stały wazony z namagnetyzowanymi krzewami, które nićmi przywiązane były do włosów księżnej. Taki zabieg znacznie je wzmacniał.

Sam Mesmer organizował również seanse, na które chętni do wzięcia udziału w terapii przybywali tumami. Często opisywane były przez obserwatrów jako zbiorowe szaleństwo.

Franz Anton Mesmer 1734 – 1815

Popularność owej terapii zaniepokoiła władze i w roku 1784 powołano dwie komisje, które przyjrzeć się miały działalności dobrego doktora. W tym samym roku orzeczeniem komisji lekarskich w Paryżu i Berlinie teoria Mesnera uznana została za pozbawioną podstaw naukowych i nadającą się do odrzucenia

Zjawisko w tamtych czasach było tak popularne, że nawiązał do niego nawet Fredro dając podtytuł „Magnetyzm serca” swojemu utworowi „Śluby panieńskie”.

Źródło: „Paryż przed rewolucją (1774 – 1789)” Rafał Niedziela, uzdrowiciele.blogspot.com