Uwielbiam albumy ponieważ pozwalają przenosić się w inną rzeczywistość. Wystarczy otworzyć pierwsze strony i zatopić się w obrazach. Wiadomo, że to nie to samo co prawdziwe prace gdzie widać i strukturę dzieła i wszystkie pociągnięcia pędzla – ale niezależnie od tego, album to i tak niesamowicie przyjemna sprawa. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z eleganckim wydaniem.

Tym razem polecam piękną pozycję wydawnictwa KOENEMANN, która ukazała się w tym roku na naszym rynku. 240 stron, na któych znajdziecie najważniejsze prace ze zbiorów muzeum d’Orsay. Do tego dość przystępna cena jak na wydanie albumowe. https://www.koenemann.pl