Zapraszam na spojrzenie na Paryż okiem Doroty – autorki bloga podróżniczego www.okiemdoroty.pl

O Paryżu napisano już wszystko, no może prawie wszystko. Pisano pochlebnie, ale i negatywy też spotykałam, nic dziwnego, przecież odczucia zwiedzających są zawsze subiektywne. Chciałam i ja doświadczyć miasta na własnej skórze, dlatego w okresie wakacji, na kilka dni wybrałam się do stolicy Francji.

Przed wyjazdem nie miałam specjalnych oczekiwań, chociaż jakieś wyobrażenie o mieście było i raczej nie miałam rozczarowań. Wynika to też z mojego charakteru – odwiedzając nowe miejsca, szukam pozytywów.  Mi osobiście Paryż bardzo się podobał, mimo ogromnego tłumu który przetaczał się na ulicach i w zabytkowych miejscach. Jak odbieram Paryż, na podstawie tego co zobaczyłam? Jako miasto placów, zabytków, historii, sztuki i współczesnego luzu objawiającego się zabawami Paryżan nad brzegami Sekwany w okolicy Mostu Aleksandra III czy odpoczywającymi na rozległych trawnikach w sercu Paryża.

“Paryż jest dla mnie miastem, do którego chce się wracać”

Podobały mi się liczne kawiarnie ze stolikami wychodzącymi na chodnik. Osobiście bardzo lubię takie klimaty. Podczas spaceru po mieście rozpoznałam kilka miejsc z filmów: AmeliaO północy w Paryżu. Pamiętam jak moją uwagę przykuła karuzela stojąca przed schodami prowadzącymi na wzgórze z Bazyliką Sacre Coeur. Wyglądała jak z innej epoki.  Czytając wcześniej o Paryżu, przeoczyłam informacje o takiej płatnej, niestety, atrakcji dla dzieci. Kolejną karuzelę widziałam w okolicy Wieży Eiffla podczas rejsu po Sekwanie.

Niesamowitych wrażeń dostarczył mi sam wjazd na Wieżę Eiffla, nie wspomnę już o roztaczających się widokach. Dla mnie, oczekiwanie w kolejce i wjazd warte był swej ceny. Jak już dotrzecie na górę, odszukajcie znane zabytki górujące ponad dachami Paryża. Osobiście polecam też wieżowiec Montparnasse lub jakikolwiek inny punkt widokowy, koniecznie po zachodzie słońca, by zobaczyć iluminacje francuskiej stolicy. Będąc w Paryżu nie zapomnijcie spróbować bagietki i croissanta, mi bardzo smakowały.

Przeczytajcie też artykuły Doroty:

REJS PO SEKWANIE

PONAD DACHAMI PARYŻA

Autorka artykułu

Mam na imię Dorota i na stałe mieszkam w Łomży. Należę do grupy wiekowej 50+. Na wycieczki i w podróże jeżdżę od 25 lat. Jak zapewne większość z Was, mogę sobie pozwolić na nie podczas urlopów. Wyjazdy są dla mnie odskocznią od codzienności i czasem ładowania „moich akumulatorów”. Po prostu lubię zwiedzać. Samo planowanie wyjazdu (dokąd?  jak? czym? kiedy?)  to dla mnie wielka frajda. Jak zwiedzam? Różnie: z biurami podróży, częściej jednak samodzielnie.  Nocowałam w apartamentach, kwaterach prywatnych, hotelach, hostelach, na campingach. Jeżdżę własnym samochodem, autokarem, latam samolotem, korzystam z wycieczek objazdowych lub wczasów pobytowych.  Będąc  na  wczasach  stacjonarnych korzystam z usług lokalnych biur podróży lub zwiedzam samodzielnie. Zdarzało mi się wynajmowanie samochodu.  Z  kim  zwiedzam?  Na początku, głównie  w  gronie rodziny (mąż i dwójka dzieci). Teraz, kiedy dzieci podrosły i wyjeżdżają z nami coraz rzadziej, dołączyli do nas znajomi i przyjaciele.

Zajrzyjcie na bloga OKIEM DOROTY – Dorota przedstawia subiektywne odczucia, dotyczące odwiedzanych miejsc, hoteli, biur podróży, przewodników czy spotkanych ludzi.

Newsletter

Dołącz do subsktybentów! Otrzymasz informacje o najnowszych artykułach i ciekawych wydarzeniach!  

Dziękuję za Twoje zainteresowanie! Otrzymałeś właśnie maila z prośbą o potwierdzenie subskrypcji !

Pin It on Pinterest