Zanim o Suzanne Valadon stało się głośno jako o artystce, długo skrywała, że podejmuje się prób rysowania.  Mimo, iż często przebywała z malarzami – była modelką wielu z nich, między innymi Renoira – nie zdradziła, że sama chwyta za ołówek. Zupełnie przypadkiem dowiedział się o tym Henri Toulouse Lautrec, również malarz, a swojego czasu jej kochanek. To on pokazał prace Suzanne przyjaciołom, wśród których znalazł się rzeźbiarz Bartholome, który  z kolei uznał, że należy je zaprezentować Degasowi.

Suzanne na obrazie Auguste Renoire

„Pani jest jedną z nas” powiedział Degas do Suzanne, gdy ta zjawiła się u niego w pracowni po przyjęciu zaproszenia zachwyconego malarza. Degas – twardy człowiek, zdystansowany do kobiet i lubiący operować ciętym żartem – nie szczędził młodej artystce pochwał. Aby podkreślić swoje uznanie, kupił jedną z sangwin Suzanne – kobietę wychodzącą z kąpieli  – i zawiesił u siebie w jadalni.

Degas, wirtuoz kreski, tak precyzyjnie rysując tancerki zdawał się być zaskoczony i uwiedziony talentem dziewczyny. Bez jakiejkolwiek znajomości techniki osiągnęła czystość linii, do której sam doszedł z takim trudem!

„Matka i córka po kąpieli” – Suzanne Valadon

Szybko wczuł się w rolę mentora. Na jego wyraźne życzenie, Suzanne bardzo długo miała w zwyczaju przychodzić do niego do pracowni aby prezentować swoje prace. Uczył jej rytownictwa i na własnej prasie odbił jej pierwsze ryciny. Interesował się nią, nawet wówczas gdy bezpośredni kontakt osłabł. Bardzo długo pisał do niej listy.

„Przed kąpielą” Suzanne Valadon

„Przypominam, że skoro pani stanie na nogi, powinna pani, mając byt zapewniony, myśleć tylko o pracy i wykorzystaniu tego osobliwego talentu, który dumny jestem, że w Pani odkryłem. Pragnąłbym znów zobaczyć te niezwykłe rysunki. Trzeba mieć więcej dumy.” Edgar Degas w jednym z listów do malarki.

Źródło: „Utrillo” Jean-Paul Crespelle