„Vincent i van Gogh” Gradimir Smudia

Po raz kolejny wpada w moje ręce książka – komiks. Jakiś czas temu z wielkim zainteresowaniem czytałam i oczywiście oglądałam opowieść obrazkową Kiki z Montparnasse. Tym razem to historia Van Gogha. Ale nie byle jaka! Autor pofolgował wyobraźni i wpadł na scenariusz, według którego autorem dzieł artysty jest tak na prawdę zaprzyjaźniony kot o nazwisku Vincent. Kot to przy okazji niezły gagatek, nie stroni od uciech i zabawy, jest dość wyrachowany. Van Gogh ma z nim całą masę kłopotów – i przygód!

W historii jest sporo Paryża z czasów życia artysty, chociaż jest dużo przeniesień w przestrzeni i w czasie! Okolice wieży Eiffla, czy wnętrza znanych budowli jak opera paryska – to jedne z wielu obrazów.  W drugiej części komiksu akcja rozgrywa się w dużej mierze w muzeum d’Orsay. Piękny, zabytkowy zegar widoczny jest na wielu ilustracjach, a także na samej okładce. Pojawiają się też inni artyści jak Picasso czy Guillaume Apollinaire.

W całość  opowieści wplecione są motywy obrazów Vangogha, ale nie tylko. Znalazłam również dość humorystyczne nawiązanie do obrazu Lautreca„W salonie przy ulicy des Moulins”, na którego interpretacji, w pomieszczeniu domu publicznego zamiast kobiet pojawiły się zalotne kocice!

Gradimir Smudja, z pochodzenia Jugosłowianin, który na stałe mieszka we Włoszech – wykonał wspaniałą pracę. Stopień dopracowania każdego obrazka nie pozwala na gnanie za historią, ponieważ żal ominąć jakiś detal, nad którym autor spędził trochę czasu.  To głównie ta estetyczna strona jest zaletą książki, dość zabawna i abstrakcyjna historia zdaje się być jedynie pretekstem do malowania.

Wcale bym nic o tym komiksie nie wiedziała, gdy przez przypadek nie wpadł on w oko mojej córki. Okazało się, że to wydanie z 2013. Udało mi się znaleźć jeden punkt gdzie zakupiłam jeszcze nową wersję. Duży format, twarda oprawa, jakościowy papier.

Kolejna przygoda z komiksem spowodowała, że będę bardzo wyczulona na tą kategorię książek. Wiem już, że powstają bardzo ciekawe pozycje związane ze sztuką. Jak tylko coś upoluję z pewnością dam znać!