Kim jest kobieta zapinająca gorset? Jeśli ktoś zna twórczość Henri Tolouse Lautreca to może się domyślić, że to prostytutka. Akurat ta scena została najprawdopodobniej uchwycona w jednym z domów publicznych przy ulicy d’Amboise lub Moulins w Paryżu. Albo w Bordeaux, gdzie czasem podróżował i zatrzymywał się wówczas w tego typu miejscu przy ulicy Pessac.

Jak zawsze subtelna, oszczędna kolorystyka. Kobieta siedzi przy toaletce, na niej flakon perfum, lustro. Co się rzuca w oczy ? Biel bielizny, zaznaczonej dynamicznymi  ruchami pędzla i brązowy gorset, który właśnie ubiera. Po prawej stronie mężczyzna, elegancki, w melonie,  prawdopodobnie cierpliwie – a może nie? – czeka na swoją „wybrankę”.  To chyba nie młodzieniaszek, raczej stateczny człowiek.  Z tyłu parawan, kto wie co za nim się kryje?  Być może podobna scena.

Ciekawa perspektywa. Jakby ktoś podglądał tą parę z ukrycia. Może malarz siedzi niezauważony? Obserwuje bohaterów i ze swoistą zręcznością uchwyca sedno sprawy? Oboje wyglądają jak nieświadomi czyjejkolwiek obecności. Lekko uchylone drzwi zdradzają tą intymność? Dziurka od klucza? Dość duży format obrazu zastanawia, czy mógł być szybkim szkicem, czy wymagał chwili pracy.

Przyglądając się dłużej można mieć wrażenie, ze kobieta funkcjonuje niezależnie od mężczyzny. Mógłby tam być w tej chwili, a równie dobrze mógłby być wspomnieniem, albo zapowiedzią… wieczoru.

Olej na płótnie, 103 x 65, 1896, Musee des Augustins, Tuluza.

Źródło: Henri de Tolouse Lautrec, Wielka kolekcja sławnych malarzy, Oxford educational