Warning: strip_tags() expects parameter 1 to be string, array given in /home/sylwulek/ftp/opolnocywparyzu/wp-includes/formatting.php on line 5297
"Mela Muter. Gorączka życia" Karolina Prewęcka - O północy w Paryżu

Od najmłodszych lat, uparcie wiedziała swoje i walczyła o siebie. Należała do epoki fin de siecle, do dekadenckiego końca XIX wieku. Doskonale wpisywała się w wizerunek niezrozumiałej do otoczenia, nadwrażliwej artystki, która obowiązkowo demonstracyjnie okazuje bolesne stany duszy

Karolina Prewęcka

To krótki fragment z książki “Mela Muter. Gorączka życia” autorstwa Karoliny Prewęckiej,  która ukazała się nakładem wydawnictwo Fabuła Fraza pod koniec 2019 roku. Osoba Meli Muter zwróciła uwagę autorki zupełenie przypadkowo. Przechadzając się po wystawie zatytuowanej “Bezcenne” w warszawskim Muzeum Narodowym dostrzegła małą pracę, przedstawiającą kobietę, autorstwa Ignacego Łopieńskiego. Na tabliczce pod portretem wyczytała, że jego bohaterką jest Mela Muter, polska malarka.  Zaintrygowana postanowiła pogłębić swoją wiedzę na temat atystki, co ostatecznie zaoowocowało tą oko książką.

M.M. studyum 1904 , Ignacy Łopieński

Muter nie była znana w swoim rodzinnym kraju, bo nikt o to nie zadbał. Poza jednym człowiekiem – Bolesławem Nawrockim juniorem, który dotarł do Muter w latach 50., kompleksowo się nią zajął, jej zdrowiem i spuścizną, a po śmierci – jej grobem, pamięcią o niej, wystawami. Ale to wszystko było niszowe, ograniczone do określonego kręgu. Ostatnio była dość głośna wystawa dzieł Muter z prywatnej kolekcji w budynku Cosmopolitan w Warszawie, ale Mela Muter wciąż pozostaje za mało znana. Napisałam tę książkę nie tylko po to, żeby się wypowiedzieć. Chciałabym, żeby Muter zaistniała szerzej, bo jest tego bezsprzecznie warta. Poza tym miała bardzo ciekawy życiorys.

Fragment wywiadu z Karoliną Prewęcką

Mela Muter urodziła się w Warszawie w 1876 i pochodziła z dobrze sytuowanej, żydowskiej rodziny. Otrzymała dobrą, wczesną edukację, między innymi w zakresie malarstwa, którym interesowała się już od młodych lat. Wiosną 1901 roku wraz z mężem wyjechała do Paryża. Stolica Francji ściągała do siebie artystów z całego świata, również wielu z Polski.  Mela w Paryżu uczęszczała do wielu prywatnych Akademii, w których kobiety mogły pobierać lekcje malarstwa. Tam zaczęła odnosić swoje pierwsze sukcesy wystwiając swoje prace i zyskując coraz pchylniejsze recenzje krytyków.

Mela Muter – fotografia z książki

W jej życiu było jednak sporo poszukiwań, rozczarowań, zawodów. Przeżyła kilka bolesnych tragedii, między innymi śmierć syna. To wszystko zapewene wpłynęło na charakter jej twórczości – często dość smutnej, melancholinej. W zasadzie nie dającej się sklasyfikować. Wypracowała swój własny styl, który dziś znawcy sztuki są w stanie bezbłędnie rozpoznać – sposób nakładania farby, barwy czy podejmowane tematy.

Portret Dr Bolesława Nawrockiego, Mela Muter, Źródło: Polswissart

Książka nie jest typowym, hronologicznym zapisem biograficznym. Autorka zdecydowała się podzielić ją na części – opowieści, które odnoszą się do konkretnych zdarzeń, miejsc czy osób, które miały dla Meli znaczenie. Odkrywamy więc po woli różne aspekty jej życia – te związane z twórczością, związkami z mężczyznami, sprawami duchowymi,  rodzinnymi,  jej przekonaniami.  Wszystko spina się w całość, kreśląc sylwetkę niezależnej ale skromnej oraz wrażliwej artystki i kobiety.  Fakty dopełnione są przemyślemniami autorki, która na tamt niektórych niepewnych lub nieznanych wydarzeń snuje domysły, wyobrażenia. To czyni książkę bardziej osobistą.

widok avignonu mela muter

Widok Awignonu ok. 1930 Mela Muter – żródło Agraart

Koniecznie trzeba podkreślić, że biorąc pod uwagę czas i miejsce życia Meli, lektura przenosi nas w czasie w samo centrum Paryża między artystów, zwłaszcza tych z grupy ecole de Paris. Jest więc dodatkowo ciekawym opisem tamtej atmosfery, spotkaniem z bohaterami tamtych lat.

Książka zawiera też wiele ilustracji. Głównie obrazów, grafik czy zdjęć. To znacznie zwiększa komfort lektury, nie zmusza do odrywania się w celu poszukiwania w ineternecie opisywanych prac, czy osób (co mi np. się często zdarza, gdy tylko odkryję coś nowego :-))

Newsletter

Dołącz do grona subskrybentów!

Dziękuję za Twoje zainteresowanie! Otrzymałeś właśnie maila z prośbą o potwierdzenie subskrypcji !