Tak jak wspomniałam moje podróże do Paryża organizowałam dotychczas sama. Podróżowałam właśnie samolotem, zawsze z Warszawy Okęcie na lotnisko Rossy – Charles de Gaulle (www.aeroportsdeparis.fr). To paryskie lotnisko znajduje się 27 km na północny wschód od miasta. Latają tam różne linie. Warto śledzić oferty LOT’u. Raz na jakiś czas pojawiają się okazje, wówczas można trafić na bilet nawet za około 500 PLN za osobę w dwie strony.  Inne linie z tego co obserwuje są z reguły droższe.

Poza tym możemy wybrać połączenie z lotniskiem Beauvais (www.aeroportbeauvais.com) 80 km na północ od Paryża – tu latają tanie linie typu Ryaner. Alternatywą jest też Orly (www.aeroportsdeparis.fr) 14 km na południe od miasta.  Oczywiście loty są nie tylko z Warszawy, również z innych miast Polski. Wszystko zależy od tego jak nam wygodniej, oraz jeśli ważne są finanse – jak taniej. Należy  jednak pamiętać, że oprócz samego lotu, w kosztach podróży należy uwzględnić też transport miasto – lotnisko i lotnisko – miasto. W obie strony rzecz naturalna.

Z lotniska CDG dostaniemy się do centrum Paryża linią B pociągu RER. Wpierw jednak musimy się przemieścić na dworzec z lotniska – służy do tego bezpłatna kolejka – uwaga żeby nie wysiąść za wcześniej! RER B łączy się z nitkami metra.

Z Orly do Paryża kursuje pociąg Orlyval, na stacji Antony należy przesiąść się na linie RER B. Kursuje też Orlybus. Najdłuższa i najdroższa jest podróż z lotniska Beauvais, około 1,5 h. Dedykowany autobus dojeżdża na parking na Porte Maillot. Tam możemy przesiąść się na metro.

Nie chcę podawać cen ponieważ te się zmieniają. Orientacyjnie jednak z CDG czy Orly w jedna stronę dostaniemy się za troch ponad 10 EUR. Z Beauvais – prawie 20 EUR.

Jeśli wynajmujecie mieszkanie w Paryżu, właściciel czy host na pewno udzieli Wam wskazówek jak dotrzeć na miejsce. Warto z tego skorzystać. Wystarczy podać lotnisko, na które przybywacie i z reguły opis czy odpowiednie mapki każdy ma przygotowane. Podobnie w hotelu. Wystarczy podążać za wskazówkami.

Możemy też wziąć taxi. Jedynie raz korzystałam wracając do Warszawy. Mój lot był tak wcześniej, że metro jeszcze nie zaczynało o tej porze kursować. Nie przewidziałam tego wcześniej!

I jeszcze jedna istotna sprawa, o której jeszcze będę pisać. Metro Paryskie tylko na mapie wygląda na sieć idealnie połączonych ze sobą linii. Prawda jest taka, że aby dostać się z jednej stacji na drugą często trzeba przebyć długą drogę i nierzadko pokonać wiele schodów. Dlatego jeśli na naszej trasie mamy kilka przesiadek – warto przewidzieć na to dodatkowy czas. Zwłaszcza w drodze na lotnisko. Wspominam o tym bo przez te odległości nie zdążyłabym na samolot. W drodze na Rossy miałam zmienić nitkę metra. Przez nieuwagę wysiadłam stację wcześniej, a przemieszczenie do pociągu jadącego w przeciwną stronę i dojechać do miejsca, w którym miałam zmienić linię okazało się karkołomnym przedsięwzięciem. Odległości były przerażające, co chwila schody w dół lub górę – a ja miałam ze sobą walizkę oraz wielką tubę, w której transportowałam zakupione w różnych miejscach obrazki. Czas się kurczył, a po plecach lał się pot. Zdążyłam! Nie każde połączenia między stacjami są aż tak rozbudowane, ale są – i warto o tym pamiętać!

Newsletter

Dołącz do subsktybentów! Otrzymasz informacje o najnowszych artykułach i ciekawych wydarzeniach!  

Dziękuję za Twoje zainteresowanie! Otrzymałeś właśnie maila z prośbą o potwierdzenie subskrypcji !

Pin It on Pinterest